Rozdział 1
Katie
- Katie!
- Już idę mamo! -Krzyknęłam z góry.
Ostatni raz przed wyjściem do szkoły spojrzałam w lustro i zobaczyłam tam wysoką, siedemnastolatkę. Musiała być szczęśliwa skoro miała dwie najlepsze przyjaciółki, którym mogła bezgranicznie zaufać. To były Alex i Suzi.
Wiedzą o mnie wszystko. Na Alex w szkole wszyscy mówią Zee, a na Suzi po prostu Sue. Dzisiaj ubrałam się, tak jak zwykle: czarne rurki, niebieski top i glany. Głos mojej mamy, Kristin, przywołał mnie do rzeczywistości. Wzięłam plecak i zbiegłam na dół, powtarzając sobie, że jeszcze tylko miesiąc i będą wakacje. Wsiadłam do samochodu i pojechałam prosto do małej szkoły w New Jersey. Gdy stałam pod budą była już ósma, a pierwsza była fizyka. Ta nauczycielka nienawidziła jak ktoś się spóźniał. Pobiegłam do sali jak najszybciej się dało. Na szczęście, Alex zajęła mi miejsce obok siebie, a babka od fizy jeszcze nie przyszła. Ta lekcja dłużyła się tak, że myślałam, że nie wyrobię. Musiałam Zee i Sue powiedzieć coś ważnego. Gdy usłyszałam dzwonek poderwałam się pociągnęłam za sobą Zee i wybiegłam z sali. Pobiegłam szukać Susie wciąż ciągnąc za sobą dziewczynę. Na szczęście, nie pytała o nic, przecież to miała być niespodzianka. Wreszcie ją znalazłam Sue i puściłam Zee. Zanim zaczęły pytać, powiedziałam:
- Moja mama, w zasadzie to zaproponowała, ale ja też jestem za… -
Susie nie wytrzymała i wyrzuciła:
- Powiesz w końcu, o co chodzi?
- Możemy wybrać gdzie chcemy pojechać na wakacje, a moja mama nam to załatwi. Powiedziała, że możemy jeszcze kogoś zabrać. Zee?
Jej odpowiedzią było dźgnięcie mnie w prawy bok. Ja i Sue wiedziałyśmy, że Zee bardzo lubi naszego przyjaciela Miky’ego. Mieszka obok niego i przyjaźnią się od przedszkola. Moim zdaniem to coś więcej niż przyjaźń, ale oni się zapierają. Sue strasznie się ucieszyła, wręcz skakała z radości. Wiedziałyśmy, że to dla niej ważne no i dla nas też. Nie chcemy sobie schrzanić naszych pierwszych wspólnych wakacji. Sue zaproponowała, że możemy pojechać do Australii.
- Zgoda obgadam to jeszcze z mamą, ale pewnie się zgodzi. – Powiedziałam - Zee?
- Co? - Odburknęła
- Zapytaj Mike’ego czy może z nami jechać. Ok.?
- Ok.- odparła z przekąsem, ale wiedziałam, że się cieszy, że pojedzie z nami Mike.
Zadzwonił dzwonek, a my popędziłyśmy do klas. Po drodze Alex wpadła na Mika.
- Hej. – Powiedział i uśmiechnął się do niej
- Elo. – Odpowiedziała – I, pa.
- Pa – Dał jej buziaka w policzek i pobiegł ze swoimi kolegami do klasy.
Wbiegłyśmy do klasy, ale na nasze nieszczęście babka od Polaka już siedziała przy biurku.
- Dzień dobry. – Powiedziałam razem z Sue.
- Bry. – Alex od razu poszła do ławki nawet nie spoglądając na nauczycielkę.
- Dzień dobry dziewczynki. – Powiedziała i spojrzała na nas z ukosa.
- Panno Castronovo, czy mogłaby pani do mnie podejść? – Zwróciła się do Alex.
- No nie wiem. Raczej nie. – Powiedziała i zaczęła się rozpakowywać
- Yhh… Standardowa procedura, czy sama pani wie, o co chodzi?
- Tak, wiem, wiem. ‘Zostaje pani w kozie po lekcjach. Bla, bla, bla.. Ma pani iść do dyrektora. I te pe i te de’… Tak?
- Tym razem nie idziesz do dyrektora. – Nauczycielka najwyraźniej się załamała.
- Ouu. Ma pani jakąś nową strategię, czy jak? – Dziewczyna kpiła sobie z nauczycielki.
- Zamknij tylko buzię i siedź cicho.
- Ahh… Jednak jakaś nowa strategia.
Babka usiadła na krześle.
- Zaczynajmy już.. A wy dziewczynki siadajcie.
Alex uśmiechnęła się triumfalnie i zaczęła bazgrać coś w zeszycie. Reszta lekcji minęła szybko. Trochę nie chciałam zostawiać Alex w kozie no, ale co miałam zrobić. Sue odwiozła mnie do domu i odjechała w swoim kierunku.
Weszłam do domu, poszłam na górę i zabrałam się do odrabiania lekcji.
* * *
Hej. No więc dodajemy dzisiaj pierwszy rozdział. Mamy nadzieję, że się wam spodoba. Każdy rozdział będzie z innej perspektywy. Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach.
Każdy rozdział z innej perspektywy? Podoba mi się!;d Jestem ciekawa jakie miejsce wybiorą dziewczyny, czyżby Londyn?;> A może coś innego? Czekam na kolejny rozdział;)
OdpowiedzUsuńZapraszam też do siebie;)
www.theyoutubegang.blogspot.com
Może się zawiedziesz, ale nie będzie to opowiadanie o One Direction. Chociaż... ja rozważam taką możliwość, żeby ich tam wcisnąć ;>
OdpowiedzUsuńAlex xx
Zaciekawiło mnie :P Czytam dalej :) Zapraszam do mnie ;*
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa niedługo wstawimy następny :)
OdpowiedzUsuńKatie xx